Na Elvisa
Trudno dziś zrobić dobry hip hop. Jest taki zalew tej muzyki na świecie, że ciężko wyciągnąć z tego coś jeszcze nowego, co będzie nie sztampowe, na poziomie i jeszcze na dodatek oryginalnie i w zgodzie z tradycją tej muzyki. Ciężko dostać hip hop który przez tydzień nie schodziłby z playlisty, czy odtwarzacza mp3. A jednak. Niektórym się udaje. Do czego piję? Otóż do nowej płyty Pharoahe Monch. Nadchodzące wakacje miały być prawdziwym wysypem dobrego hip hopu. Tymczasem Common zawiódł, na Rootsow i Taliba wciąż trzeba jeszcze czekać, a słuchać przecież coś trzeba. Z odsieczą przychodzi właśnie Pharoahe. Niepowatrzalny flow, dobre teksty i coś co bardzo lubię, czyli sporo wątków gospel na nowej płycie powodują, żę to Pharoahe Monch póki co rządzi na indywidualnych listach Pana Black w tym sezonie.
Tak więc w teledysku dzisiaj Pharoahe Monch w wersji "na Elvisa". Trudno nie kiwać głową.
Pharoahe Monch - "Body Baby":
Mr J Black





