03 sierpnia 2007, 22:42:10

Na Elvisa

Trudno dziś zrobić dobry hip hop. Jest taki zalew tej muzyki na świecie, że ciężko wyciągnąć z tego coś jeszcze nowego, co będzie nie sztampowe, na poziomie i jeszcze na dodatek oryginalnie i w zgodzie z tradycją tej muzyki. Ciężko dostać hip hop który przez tydzień nie schodziłby z playlisty, czy odtwarzacza mp3. A jednak. Niektórym się udaje. Do czego piję? Otóż do nowej płyty Pharoahe Monch. Nadchodzące wakacje miały być prawdziwym wysypem dobrego hip hopu. Tymczasem Common zawiódł, na Rootsow i Taliba wciąż trzeba jeszcze czekać, a słuchać przecież coś trzeba. Z odsieczą przychodzi właśnie Pharoahe. Niepowatrzalny flow, dobre teksty i coś co bardzo lubię, czyli sporo wątków gospel na nowej płycie powodują, żę to Pharoahe Monch póki co rządzi na indywidualnych listach Pana Black w tym sezonie.
Tak więc w teledysku dzisiaj Pharoahe Monch w wersji "na Elvisa". Trudno nie kiwać głową.

Pharoahe Monch - "Body Baby":



Mr J Black

21 lipca 2007, 10:02:56

Było cymbalistów wielu...

Jankiel

Jednym z największych jest jednak Roy Ayers. To co ten człowiek potrafi wytryniać z wibrafonem to malokto potrafi. Niesamowity soulowy i funkowy feeling i do tego także nienajgorszy głos ustawiają go w rzędzie obok wielu świetnych muzycznych twórców soul i funk z poprzedniego stulecia. Soundtrack do blaxploitation "Coffy" jest jednym z najlepszych w swoim gatunku.

Coffy

Wesoły gość i kawałek dobrej muzyki.


Roy Ayers - Battle Of The Vibes



Roy Ayers - Everybody Loves The Sunshine/Runnin' Away



Jesli ktos lubi brzmienie wibrafonu to gorąco polecam też dwóch z jazzowych mistrzów tego instrumentu Bobby Hutcherson'a i Milta Jacksona.

Milt Jackson 4tet '99 feat Bobby Hutcherson - Lady Be Good



Warto też zapoznać się z polskim wibrafonistą Jerzym Milianem, który większą estymą i uznaniem cieszy się chyba za granicą niż w Polsce.


Znany Pan Black

18 lipca 2007, 11:47:37

Z cyklu teledyski idiotyczne

Najpierw ten ujarany:


Dark Meat - Three Eyes Open



Później ten przeparszywie głupi i śmieszny (bez wątów - Motorhead byli git)


Motorhead - Killed By Death



Mr White

16 lipca 2007, 17:45:52

Mam w sobie dużo funcu

Był sobie kiedyś zespół Nation of Ulysses, po jego rozpadzie sepleniący wokalista poszedł i założył na terenach niezbadanych inny zespół - The Make-Up. Dziś będziemy oglądać właśnie Mejkap. Jest to funk robiony przez blade twarze, ale przywołujący twarze ciemne. I bardzo dobrze, bo ciemne robią lepszą muzykę, niż białe.


The Make-Up - Save Yourself


The Make-Up - I Am Pentagon

Pan Biały

05 lipca 2007, 12:02:43

Motown power!

Motown

Sesja, sesja i po sesji, a Motown wciąż tak samo nieśmiertelny. 3 szybkie hity które trzęsły światem dobre kilkadziesiąt lat temu, ale które wciąż jeszcze potrafią trząść głośnikami w niejednym domu. Na pierwszy rzut Jackson 5, czyli czasy kiedy Michael Jackson nie molestował jeszcze chłopców i miał oryginalny nos, a był już wtedy fenomenem, który miał mocno zmienić oblicze muzyki popularnej.


Jackson5 - "I Want You Back"



Na drugi rzut idzie nie mniej nieśmiertelny Marvin Gaye w duecie z panią Tammi Terrell. Kolejna z perełek Motownu. Dziś nie robi się już takiej muzyki dla mas. Inny target, inne wartości, inna muzyka.

Marvin Gaye& Tammi Terrell - "Ain't no Mountain High Enough":



I jak ostatni najstarsi, ale z nie mniejszym soulowym urokiem zaprezentować chcieli się panowie z Four Tops. Prawdziwi hitmakerzy, gwiazdy świecące swoim blaskiem w jednym z ich największych przebojów.

FOUR TOPS - "Reach out, l'll be there"



To tylko kawałek z wielkiej historii Motownu, zbiory tej legendarnej wytwórni są naprawdę wielkie i warto je poznać głębiej

Motown poleca nie kto inny jak Pan Black